6 RZECZY, KTÓRYCH DOWIADUJESZ SIĘ, GDY ZEPSUJE CI SIĘ LAPTOP

gdy zepsuje ci się laptop

Gdy psuje się laptop, to tak jakby nagle zapanowała apokalipsa zombie – wali się cały świat… Dowiadujesz się wtedy o sobie niesamowitych rzeczy!

1. W tym samym czasie, w którym przygotowujesz od a do zet wpis (piszesz, formatujesz, robisz 3 korekty, dobierasz zdjęcie) na bloga, da się gruntownie wysprzątać pół zapuszczonej chaty (takiej o powierzchni 100 m kw.!)… albo nawet całą (jeśli mieszkasz w kawalerce)!

2. Naprawdę da się czytać jedną książkę tygodniowo… Ba, nawet 2 czy 3 da radę!

Przeczytaj też: Czy wyzwanie 52 książki w rok ma sens?

3. Żaden sprzęt, na którym tymczasowo pracujesz, nie dorasta twojemu do pięt (nawet jeśli ma lepsze parametry). A tak na niego psioczyłaś!

4. Wcale nie jesteś tak opanowanym człowiekiem, jak zawsze o sobie myślałaś. Sama siebie potrafisz zaskoczyć fantazyjną wiązanką przekleństw, jaką jesteś w stanie spontanicznie puścić!

5. Żałoba po sprzęcie przebiega tak samo jak po… człowieku (ale mi się za to oberwie pewnie!)- szok i otępienie przechodzi w tęsknotę i żal; potem przychodzi dezorganizacja i rozpacz (serio, można płakać po laptopie), aż w końcu jesteś w stanie się ogarnąć i żyć dalej!

6. Możesz wszystko! Skoro dla jak najszybszego przywrócenia sprzętu do życia jesteś w stanie poświęcić cały swój czas i energię, poruszyć niebo i ziemię, to z pewnością potrafisz też zdobyć świat (oczywiście, gdy laptop już zmartwychwstanie)!

*

Podobało się? W takim razie polub mnie na fejsbuku i zaobserwuj na bloglovin, aby nie przegapić kolejnych wpisów!

  • nieobiektywniej

    Zgadzam się w całej rozciągłości z nr 1 :) Wiele da się zrobić, aż człowiek się nie spodziewa. A w kwestii nr 5 wcale się nie bulwersuję – gdy pada komputer, to jakby ktoś zniszczył nasze dokumenty, kilka albumów zdjęć, pamiętnik i parę innych rzeczy, Zresztą dotyczy to nie tylko kompów. Ostatnio mój mężczyzna śmiał się ze mnie, gdy wpadłam w czarną rozpacz na widok uszkodzenia swojej komórki. Może ktoś inny machnąłby ręką i kupił nowy, ale tak jestem przywiązana do swojego modelu, że nie wyobrażam sobie nic innego.

  • haha, w końcu mam jakiś znak rozpoznawczy :D

  • Tyśka

    szczerze? nie wyobrażam sobie (jak pewnie większość z was) życia bez kompa (internetu). także zgadzam się z każdym słowem. chociaż ja zawsze najbardziej martwię się o wszystkie moje zdjęcia, piosenki, pliki… wszystko trzymam na kompie, więc jakby jakaś zła siła wyczyściła mi bezpowrotnie dysk, chyba byłabym zmuszona powiesić się na najbliższej gałęzi :P

    • No ja właśnie uświadomiłam sobie, że najwyższa pora zainwestować w dysk zewnętrzny :P