6 MIESIĘCY W PIGUŁCE, CZYLI PODSUMOWANIE PIERWSZEJ POŁOWY 2018-EGO

półrocze - podsumowanie na blogu

Moje osobiste podsumowanie pierwszej połowy roku 2018. Działo się, chodź przeczytać!

Pół roku minęło jak sen złoty, więc najwyższa pora na podsumowanie tych minionych 6 miesięcy. Robiłam to już co prawda na Instagramie, ale większość z Was raczej mnie tam nie obserwuje (hej, może pora to nadrobić? ;)), więc się powtórzę… I dodam jeszcze kilka słów, bo oto rozliczam się ze sobą ze swoich planów, które hucznie ogłaszałam na początku roku!

No dobra, a zatem w ciągu tej pierwszej połowy roku 2018…

✨ mieszkałam w dwóch krajach – 3 miesiące na Sycylii (wiem, wiem, że to nie kraj, ale jednak Sycylia a Włochy to jednak trochę jak 2 osobne kraje), 3 – na Malcie. No i ta Malta była zarazem spełnieniem postanowienia noworocznego, że polecę/pojadę do jakiegoś kraju, w którym jeszcze nie byłam. Cóż, nie tylko poleciałam, ale i w nim zamieszkałam, hehe :)

Przeczytaj: Pierwsze wrażenia z Sycylii oraz Czy warto zamieszkać na Sycylii i dlaczego nie?

✨ wydałam 3 ebooki – “SMART VEGAN” (czyli elektroniczną wersję mojej książki), “Wegańskie śniadania low carb” oraz “Najlepsze wegańskie zupy”

✨ zrobiłam swój mini kurs online “Jak bezboleśnie przejść na weganizm?”, skorzystało z niego ponad 500 osób!

✨ zmieniłam kolor włosów 2 razy – najpierw na fioletowy, potem na różowy

✨ zostałam youtuberką (opublikowałam już 27 filmów! W 2 miesiące!!! To jest oczywiście liczba filmów do końca czerwca, bo teraz jest ich już oczywiście więcej)

✨ założyłam stronę weganizujemy.pl (teraz jeszcze muszę się nią porządnie zająć), czyli tak, tak, Weganizujemy Polskę wreszcie doczekało się własnego totalnie miejsca w sieci

✨ zaczęłam się uczyć hiszpańskiego

✨ zaczęłam również uczyć się pływać

✨ wróciłam do biegania

✨ zrobilam kurs “jak zwiększyć sprzedaż” (świetny, ale wciąż czeka na zaimplementowanie, bo wciąż są inne priorytety)

A co  z założonych planów się nie udało?

✨ Mój największy plan – napisanie drugiej książki. Zaczęłam ją co prawda pisać, nakreśliłam plan, szło całkiem prężnie, ale… po prostu z tego zrezygnowałam. Na razie. Teraz skupiam się na mini ebookach (dziś nawet wyszedł kolejny – “Wegańskie słodkości”) i rozwijaniu marki osobistej, czego ogromną częścią jest moje youtubowanie.

✨ regularność w blogowaniu – to w ogóle klapa, bo blogowania na długi czas po prostu zarzuciłam! Ale oto wracam!

✨ regularność w newsletterze – tę czynność porzuciłam ze względu na to, że… przekroczyłam ilość darmowych subskrybentów na Mailchimpie, a nie miałam karty

✨ ogarnięcie finansów – śmiech na sali! Moje finanse leżą i kwiczą, i same nie wiedzą, co się z nimi dzieje, hehe ;)

✨ 52 książki w rok? Już teraz wiem, że nie uda mi się tego planu spełnić, ale nie mam do siebie o to pretensji, po prostu mam inne priorytety niż czytanie książek, te sobie zostawiam na czas relaksu i nie będę się spinać o przeczytaną ich liczbę.

  • Daga

    Też biorę udział (jak co roku) w wyzwaniu czytelniczym, na razie mam 50 książek, ale czasem czytanie jest po prostu nie możliwe w takiej ilości, w jakiej by się chciało… Trzymam kciuki za rozwój zarówno marki, jak i osobisty :)