GDZIE ZJEŚĆ WEGAŃSKO W TRÓJMIEŚCIE?

wegańskie knajpy w Gdańsku i Sopocie

Gdzie zjeść wegańsko w Trójmieście? Gdzie na wegańską pizzę w Sopocie, a gdzie na wegańskie ciacho i kawę w Gdańsku? Sprawdź!

Jako weganka rozpieszczona przez pełen weg(etari)ańskich knajp Wrocław przygotowania do wypadu do Trójmiasta ograniczyłam do jednego – super researchu na temat lokalnych knajp. Musiałam wiedzieć, gdzie można dobrze zapchać brzuszek, gdzie napić się smacznej kawy z roślinnym mlekiem i gdzie dorwać wegańskie lody. Poniżej przedstawiam Wam listę odwiedzonych w Gdańsku i Sopocie knajp – ich adresy, wegańskie menu oraz moje wrażenia.

BUDDHA (ul. Długa 18, Gdańsk)

Lokal z kuchnią tajską, indyjską i khmerską. Nie jest to knajpa wegańska ani nawet wegetariańska, ale w menu można znaleźć kilka pozycji wegańskich – z przystawek papadamy i samosy, z dań głównych – smażony ryż z warzywami, smażony makaron z warzywami lub tofu, curry z tofu (ważne – curry zawiera sos rybny, więc przed zamówieniem należy poinformować, że chce się je w wersji wegańskiej) i ciecierzycę w sosie masala. Samosy naprawdę super, bardzo mi posmakowały! Curry też niezłe, ale dla mojego wrażliwego żołądka jednak zbyt pikantne.

MONO Kitchen (ul Piwna 28/31, Gdańsk)

Kolejna niewegańska knajpa na liście (dlaczego te wegetariańskie i wegańskie są zazwyczaj tak krótko otwarte, damn it?!). W Mono menu dla wegan jest mega ograniczone, bo właściwie są tam tylko trzy roślinne opcje – botwinka, gulasz warzywny i seitan z pieczonymi ziemniaczkami, nowalijkami i sojonezem koperkowym. Polecam tam jednak zajść, bo ten seitan (innych rzeczy nie spróbowaliśmy, bo ze względu na późną godzinę już ich nie było) zwala z nóg! Jako przystawkę wzięłam bruschettę z pomidorami, cebulą i bazylią (w menu jest ona jeszcze z mozzarellą, ale spokojnie można poprosić o pominięcie tego dodatku), i też byłam zachwycona – niby prosta rzecz, a może być tak pyszna!

AVOCADO (ul. Wajdeloty 25/1, Gdańsk)

Najlepsza knajpa, którą odwiedziliśmy! I to wcale nie dlatego, że była całkowicie wegańska. Poszliśmy tam w celu zeżarcia śniadania, zabawiliśmy na trochę dłużej, bo… nie mogliśmy się zdecydować, co wziąć i w końcu wzięliśmy wszystko, co chcieliśmy spróbować – burgera, naleśniki na słodko z twarożkiem z tofu i owocami, krokiety ze szpinakiem i z soczewicą. A na popitę lemoniadę w dwóch wersjach – klasycznej i lawendowej!

najlepszy burger na świecie
najlepszy burger na świecie

Bez totalnej przesady mówię, że w Avocado zjadłam najlepszego burgera w swoim życiu – wszystko w nim było idealne – chrupkość bułki i warzyw, ilość sosu (buła nie była sucha, ale też sos nie wypływał bokami), no i oczywiście smak kotleta. No cudo! Naleśniki też orgazmiczne dla kubków smakowych. Krokiety natomiast średnie – przynajmniej te z soczewicą. Te ze szpinakiem całkiem niezłe. No i lemoniada lawendowa ciekawa w smaku i orzeźwiająca tak jak powinna.

FUKAFE (ul. Wajdeloty 22, Gdańsk)

Trafiliśmy tam zupełnym przypadkiem, bo… w Avocado zepsuł się ekspres do kawy, a my do śniadania kawę obowiązkowo musimy wyżłopać. Podeszliśmy więc kawałek dalej – do Fukafe – i… zakochaliśmy się we wnętrzu. No przynajmniej ja! Kawkę też mają smaczną (i kilka roślinnych mlek do wyboru!), a ciasta (oczywiście wegańskie), na które wróciliśmy nieco później, gdy już ułożyło się nam w brzuszkach, przecudowne i przy tym przepiękne! No i nie mogę nie wspomnieć o świetnej, przemiłej obsłudze. Jak na ciacho i kawę w Gdańsku, to koniecznie do Fukafe!

to nie perspektywa, ten różowo-zielony kawał tortu naprawdę był wielki!
to nie perspektywa, ten różowo-zielony kawał tortu naprawdę był wielki!

DOBRA KAWA (ul Grobla III  1/6d)

Urocza kawiarnia (wystrój to zawsze pierwsze, na co zwracam uwagę, hehe), w której ponoć dają wegańskie ciasta. Niestety, dla nas ciach nie było, smuteczek. Za to wypiliśmy smaczną kawę (mają mleko sojowe). Szkoda tylko, że o swoją kawę Kajtek musiał się wykłócać – chciał z dripa i z mlekiem, na co baristka zaczęła go żarliwie przekonywać, że szkoda mlekiem taką dobrą kawę psuć. Tak że tak… jak jesteście w okolicy, możecie wstąpić na kawę, ale żeby specjalnie do tego lokalu iść, to nie polecam.

WYTWÓRNIA LODÓW NATURALNYCH (ul. Długa 70 / ul. Chmielna 6, Gdańsk)

Wegańskie lody naturalne to coś, co tygryski lubią najbardziej. W Wytwórni Lodów Naturalnych – jak wyczytałam w jakiejś grupie na fejsie – codziennie mają jedną wegańską opcję. No i wegańskie wafelki do lodów (podejrzewam, że większość jest wegańska, ale zazwyczak gdy o to pytam, słyszę odpowiedź – uwaga, uwaga – „nie wiemy, są słodkie, więc chyba niewegańskie”)! My trafiliśmy akurat na lody jogurtowo-wiśniowe, pychota! Szkoda tylko, że tak drogo – gałka wegańskich lodów za 6 zł (niewegańskich o złotówkę taniej). Drugi lokal (który na pewno odwiedzę przy kolejnej wizycie), ten przy Chmielnej, ma za to gałkę za 4 ziko (w obu lokalach są różne smaki wegańskich lodów).

DZIUPLA (ul. Pułaskiego 19/2, Sopot)

Lokal wegetariańsko-wegański, więc już na wstępie spodziewałam się czegoś naprawdę spoko (we Wrocławiu nie ma słabych wege knajp), w dodatku kilka osób polecało mi tę knajpę. Niestety, baaaardzo mocno się rozczarowałam. Mogłabym przeboleć kiepska obsługę (na samo przyniesienie karty musieliśmy czekać 20 minut, choć kelnerka ciągle krążyła między stolikami!), ale kiepskiego jedzenia już nie. Zupa była całkiem smaczna, tylko, że to miała być minestrone, a smakowała raczej jak kapuśniak… Puree ziemniaczano-buraczane też okej. I na tym koniec – kotleciki ze szpinaku i tofu były gorzkie, kotlety z bobu miały tak tłustą panierkę, że w ogóle nie było czuć smaku, a polenta warzywna najwyraźniej była z samej kaszy, bez warzyw, i w dodatku strasznie mdła, kompletnie nieprzyprawiona. Daliśmy lokalowi drugą szansę i poszliśmy tam na śniadanie, ale też bez szału. Zamówiłam ryż na mleku z owocami i nie smakowało to wcale źle, ale zamiast ryżu na mleku dostałam po prostu zupę mleczną z pływającym w niej, ugotowanym osobno ryżem! Niestety, totalnie nie polecam tej knajpy, podczas następnego pobytu w Trójmieście będę omijać Dziuplę szerokim łukiem.

FIT & GREEN (ul. Dworcowa 7, Sopot)

Bardzo fajna knajpa z dobrym menu i sympatyczna obsługą. Z wegańskim potraw mają zupy, burgery, makarony i sałatki. Zupy-kremy bardzo mi posmakowały, zwłaszcza ta z pora i marchewki była naprawdę pyszna! Natomiast barszcz bez szału – smakował Kajtkowi, ale nie był to najlepszy barszcz w jego życiu. Sałatka z pieczonymi ziemniakami i makaron z pesto pyszne i sycące. Burger meksykański zaś taki sobie – bułka bardzo chrupiąca, co uwielbiam, warzywa i sosy fajnie skomponowane, ale kotlet, niestety, bez smaku. Ach, i bardzo smaczne marchewkowe ciasto, które smakowało jak piernik.

RISTORANTE A MODO MIO (Monciak 14/16, Sopot)

Późnym wieczorem zachciało nam się pizzy i całkiem dobrze trafiliśmy. A Modo Mio to typowa niby włoska knajpka, gdzie można zjeść pizzę czy makaron. Wegańskich opcji za wiele nie ma, ale na pewno zjecie tam smaczną bruschettę (choć nam trafiła się nieco przypalona) i wegańska pizzę bez sera (nazywa się „vegetariana”, w składzie prócz sosu pomidorowego ma paprykę, cukinię, bakłażan i cebulę, my zażyczyliśmy sobie do tego jeszcze kukurydzę). Dla mnie pizza była super, Kajtek natomiast marudził, że w cieście czuć było drożdże, więc jeśli jesteście fanami pizzy na klasycznym włoskim cieście, możecie poczuć się rozczarowani.

DWIE ZMIANY (Monciak 31, Sopot)

Mają w menu kilka wegańskich opcji, ale my – rozczarowani, że nie ma śniadań na słodko – ograniczyliśmy się jedynie do kawy z mlekiem roślinnym. Kawę mogę zatem polecić, bo naprawdę spoko, a na szamkę wrócę tam przy kolejnym pobycie w Trójmieście.

*

Podobało się? W takim razie polub mnie na fejsbuku i zaobserwuj na bloglovin, aby nie przegapić kolejnych wpisów!

  • oj tam, lody mają być słodkie!

  • Pingback: GDZIE ZJEŚĆ WEGAŃSKO W BERLINIE? | M O R T Y C J A()

  • larva

    lody w Justynce! przeeeeepyszne coś cudownego ! i wafelki bezglutenowe mają :) ale to w Gdyni,nie wiem jak reszta Trójmiasta

  • ja i tak nie kupuję pilingów, tylko zawsze robię sama- z kawy, cukru, sody oczyszczonej lub płatków owsianych :P

  • Pingback: WEGANIZM - JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ DO WAKACJI? | M O R T Y C J A()

  • We wrześniu szykują mi się dwa wyjazdy do Trójmiasta, więc chętnie skorzystam z Twoich rad :)

  • xx

    Minęłam Ciebie wczoraj w Sopocie, teraz dopiero skojarzyłam, że to Ty. Kurdę, chciałam jpg z Tb xd

    • jak wczoraj, to nie mnie, bo wczoraj już byłam we Wro :P

  • Asia

    Fajnie, tylko brakuje miejsc z Gdyni no. Krowa cała….

    • w Gdyni nie byliśmy, dlatego miejsc żadnych nie opisałam

  • no niestety odkąd nie pracuję w Dziupli to nie ma komu dopieszczać wymagających wegan ;> z tego co piszesz to trafiłaś na jakiś wyjątkowo felerny dzień, na ogół jest lepiej. no i to jedna z niewielu, jeśli nie jedyna opcja wege w Trójmieście, gdzie można też coś wypić mocniejszego (poza piwem, w Fit&Green też mają).

  • Agata

    I slusznie, ze odradzano dripa z mlekiem. Po prostu to jest troche tak jakby pic herbate z keczupem;) kawy mleczne robi sie na bazie espresso, wiec inna metoda. Drip to kawa przelewowa i ona powinna byc czarna :)

    • jest taka zasada „klient nasz pan”, więc jeśli klient chce kawę z dripa z mlekiem, to ją powinien dostać, to on za nią płaci i on ją będzie pił, więc kelnerce nic do tego. poza tym jest różnica między odradzeniem a żarliwym przekonywaniem klienta do zmiany zdania.

      • Ola

        Hej! Jestem kelnerką, która obsługiwała Was w Dobrej Kawie. To prawda, że próbowałam Was przekonać do tego, aby nie dodawać mleka do kawy z dripa. Tak uczono mnie na szkoleniach które odbyłam, aby móc parzyć naprawdę dobrą kawę. Jako, że również wyznaję zasadę „klient nasz pan”, ostatecznie otrzymaliście kawę z dripa z mlekiem sojowym w dzbaneczku obok. Mam nadzieję, że pomimo tego zarówno kawa, jak i pozostałe zamówione rzeczy smakowały. Pozdrawiam. Ola.

  • Lola

    Fajną opcją jest również Bio&Cafe w Sopocie przy Armii Krajowej 133. Codziennie mają świeże kanapki i tortille wegańskie i wegetariańskie a także smoothies i przepyszne ciasta! Po południu można tam znaleźć wege sushi, a mega plusem są dania od Atelier Smaku. Już nie trzeba jeździć do Orłowa ;)

  • Natalia

    Feed your soul najlepsze! :)